Grupy >> Wiadomości Literackie >> Forum >> Idee, narracje i potencjał poezji najnowszej
Autor Wypowiedź
Kiedy siegacie po wiersze współczesnych autorow, to co tam na Was wartościowego czeka i/lub co macie nadzieję znaleźć? Co w szerszym kontekście jest godne uwagi?

05 września 2017, 15:53:35
Ducha Czasu. Dla mnie poeta, to pilny obserwator.

05 września 2017, 19:03:17
Nurz w bżóchu :-D

05 września 2017, 19:35:14
Pisze się w "bżóhu".

05 września 2017, 19:38:09
bżóhó. się pisze.

05 września 2017, 19:45:20
pilny obserwator portali literackich.

05 września 2017, 20:00:08
No i wyszło na "brzucho". Stare, poczciwe.

05 września 2017, 20:14:47
Alx, help!

05 września 2017, 20:46:38
ἄλφα: Może poczekać trzeba trochę. Pytania są trudne, choć jak na moje rozumienie poprzednie generacje jakoś nie miały problemu z wyraźnym określeniem na swoje potrzeby rzeczy, które mamy w tytule wątku (i dzięki temu możemy się cieszyć fajną literaturą).

05 września 2017, 21:08:35
W sensie: lepiej dążyć do celu, kiedy go się dookreśli?

05 września 2017, 21:18:57
Nie jestem pewien, czy chodzi tu o jakiś cel. Chodzi o to, żeby mówić coś, co się ma rzeczywiście do powiedzenia, za czym stoi energia życiowa, siła doświadczenia, przeczucia, przemyślenia. Powiedzmy, Dostojewskiego, chcemy czytać, bo on ma nam coś do powiedzenia. Podobnie jest z Różewiczem i Gombrowiczem.

05 września 2017, 21:58:51
Sugerujesz, że za 83 procentami obecnie tworzonej literatury stoi... chęć bycia literatem, że to tylko sfingowana literatura, jej symulakr?

05 września 2017, 22:17:19
Lubię sam proces czytania, jakby na świecie nie byłoby dobrej literatury, to czytałabym złą

06 września 2017, 02:11:40
(choć oczywiście wtedy nie byłoby też złej. W takich chwilach, sięgam po reklamy, ulotki z leków, etc.)

06 września 2017, 02:12:40
ἄλφα: raczej czuję się zagubiony w gąszczu komunikatów, z których zrozumieniem i interpretacją mam problem. Czytając Różewicza czy cummingsa, czy nawet Podsiadłę, tego problemu nie mam. Rozumiem potrzebę komplikacji i rafinacji przekazu, ale dlaczego ta musi iść w kierunku komplikacji kodów kulturowych, a zwłaszcza referencji?

Mam właśnie przed sobą debiut Julii Szychowiak. Bardzo przyjemna lektura, ale jednocześnie dosyć nieprzystępna. Często trzeba uruchamiać maszynę deszyfrującą.

06 września 2017, 09:59:28
A taki Maciej Sowicki, który przed chwilą zadebiutował (jak widzimy nawet na stronie startowej liternetu), czy nie jest zrozumiały? Dawid Mateusz? Wiele tekstów z debiutu jest dość "czytelnych". Rafał Różewicz? Jeszcze pewnie znalazłbym kilka nazwisk, które trudno posądzić o zaawansowane zaszumienie referencyjności.

06 września 2017, 12:04:24
Ale to jest dobre pytanie: dlaczego poezja staje się enigmą? Bo nie jest problemem, że zdarzają się takie wiersze, ale że taka twórczość zaczyna dominować - to już jest inna sprawa. Może to skutek zamknięcia środowiska we własnym gronie (a nie przyczyna jak twierdzą co poniektórzy).

Zostawili Nas na lodzie, to gramy coraz radykalniej.

06 września 2017, 14:50:25
Ja nie mogę powiedzieć nic złego na temat tych autorów. Dobrze się czyta ich utwory. Ale chyba też nie znam ich żadnego wiersza, który wywołałby u mnie efekt wow (Szychowiak ma taki co najmniej jeden wiersz u mnie). Nie ma tam jednak takiego utworu, który chciałbym zabrać ze sobą na resztę swojego życia - tak jak zabrałem ze sobą “Wiarę”, “Nadzieję” i "Miłość" Miłosza, "Przesłanie Pana Cogito" Herberta, "W malinowym chruśniaku" Leśmiana, "Podwaliny" Staffa, "Dworzec" Szymborskiej, "Z zabaw i gier dziecięcych" Bursy, "Stepy akermańskie" Mickiewicza, Psalm 8. Kochanowskiego i pewnie jeszcze kilka innych wierszy kilku innych autorów.

06 września 2017, 16:15:59
A co do hermetyzmu - łatwo jest przeprowadzić krytykę, która w wierszu hermetycznym widzi cenne wartości. Narzędziownik do wykonania takiego opracowania jest prosty - trzeba zajrzeć do słownika, poszukać nawiązań, współgrań ze wcześniejszymi utworami czy tekstami kultury albo zjawiskami. Natomiast narzędziownika do głębszego ugruntowania prostej opinii, że "Utwór spodoba się wielu ludziom" nie ma. Co więcej samo posądzenie utworu o to, że spodoba się wielu ludziom jest nasączone trutką kulturową, bo to przecież znaczy, że został napisany pod publiczkę, dla zadowolenia prostackich gustów.

06 września 2017, 16:30:41

małpy

białe małpy w termalnym stawie
naokoło stawu jest śnieg
a w powietrzu unosi się para
nagle małpy stają się niespokojne
(pewnie wyczuły że chcę je opisać)
jedna z nich wychodzi z wody i mówi:
jesteśmy białymi małpami
w termalnym stawie
naokoło stawu jest śnieg
a w powietrzu unosi się para


RADOŚCI

wiosną wędrowaliśmy z bratem po lasach
żeby pozbierać i zakopać zdechłe sarny
które nie przeżyły zimy
albo wpadły w sidła
i wykrwawiły się

to były nasze najpiękniejsze lata:
taczka pełna sosnowych gałązek i smugi krwi
i uczucie radości po dobrze wykonanej robocie

To są dwa wiersze Grzegorza Kwiatkowskiego. Dwa bardzo różne wiersze. Ale też dwa, które zrobiły na mnie wrażenie i zapamiętałam je.
Kwiatkowski urodził się w 1984 roku, więc chyba należy do grupy młodych poetów.
Te (i jeszce kilka jego wierszy) należą do moich ulubionych.

Kilka lat temu rozmawiałam z grupą młodych ludzi. Rozmowa zeszła w końcu na temat poezji. Przeczytałam im wiersz Kwiatkowskiego "małpy". Powiedziałam, jakie zrobił na mnie wrażenie i zinterpretowałam go. Wywiązała się ciekawa dyskusja. Minął jakiś czas i dowiedziałam się, że dziewczyna, która była wtedy w grupie, z którą rozmawiałam, studiująca grafikę na politechnice, zrobiła pracę zaliczeniową w oparciu o wiersz Kwiatkowskiego.

Dla mnie to piękna historia. Więc ją opowiadam.


06 września 2017, 16:34:18
Małpy są świetne!

06 września 2017, 16:50:47
Tak.

06 września 2017, 16:52:59
Ach, byłbym niesprawiedliwy, gdybym o tym nie wspomniał. Jest jeden wiersz jednego młodego autora, który wziąłem sobie, nosi tytuł “Maszynopis”.

06 września 2017, 16:58:00
A tym młodym autorem jest Daniel Madej.

06 września 2017, 16:58:48
Czyli wśród młodych autorów jest jeden, którego tylko jeden tekst spełnia Twoje kryteria zapamietalnywego, zapadawalnego w pamięci?

06 września 2017, 18:08:04
Opowiedz wiec o tym tekscie w kontekście tytułu wątku, proszę.

06 września 2017, 18:09:17
No bo widzisz, znow doszlismy do nazwisk - bez nich ani rusz?

06 września 2017, 18:24:07
Do nazwisk prędzej czy później musi dojść, bo autor jest ważnym podmiotem tych relacji.

Nie jestem pewien, czy będę miał siły na wykonianie interpretacji tego utworu, ale sam tekst wygląda tak:


--------------------------------------------------

Maszynopis
----------

Ciało na prześcieradle
jak stearyna na lastryko
a za oknem drzewa, słońce
w peruce liści, chemia
w drogeriach i ogrodniczych.

Ludzie pilnują swoich spraw
starannie dzielą obowiązki
i wątpliwości. Wszystko pod hasłem:
równość, zamiast hierarchii
wartości (oczekiwana jest

równa zero). Ja tak wiele
nie chcę od życia, szczególnie w dni
takie jak ten, kiedy, jeśli ktoś
chciałby mnie egzaminować, oblałbym
nawet test Turinga.

--------------------------------------------------
Biorę ten wiersz dla siebie, bo jest w nim wyeksponowany człowiek w swojej nagości i bezbronności. Wyeksponowany jest on na tle społecznych wymagań i oczekiwań w sytuacji, gdy jest wyczerpany i zmęczony, ale też w sytuacji, w której ktoś oczekuje od niego zdania egzaminu. Być może egzaminu z człowieczeństwa. Końcowe wspomnienie egzaminu z człowieczeństwa w formie testu Turinga jest w dzisiejszych czasach bardzo aktualne, bo znajdujemy się u progu ery sztucznej inteligencji. Niedługo dylematy z "Łowcy androidów" będą dylematami bieżącymi. Niedługo będziemy musieli zdać test Turinga, żeby zdobyć określone przywileje.

06 września 2017, 18:37:35
A co powiesz na, nazwijmy to, zrozumiałe teksty Tomasza Pułki (w końcu rocznik 88). Na przykład:

-------------------------------------------------------------------------------

Ukraina (10)

---------------

Dzieci przy grobie. To w czerwonej
kurtce puka w tablicę, to z drugiej
strony spokojnie pyta - "Kto tam?".


-------------------------------------------------------------------------------

Niezrozumiałe? Nie do zapamiętania, "zabrania"?

06 września 2017, 22:17:25
Na ten wiersz nie trafiłem (i to jest być może jakiś jeden trop w tej dyskusji, bo wierszy jest tysiące i zanim trafisz na ten cenny, musisz przebrnąć przez morze czegoś nijakiego). Pewnie wiersz do zapamiętania i zabrania, jeśli ktoś trafi.

(Trochę z tej mojej wypowiedzi powyżej przebija dystans, ale sęk w tym, że sam popełniłem kiedyś wiersz na temat ujęty w tym trójwierszu i w związku z tym moja percepcja tego utworu jest mocno zaburzona.)

06 września 2017, 23:31:46
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się