Gloria

Autor: Łukasz Kuźniar, Gatunek: Poezja, Dodano: 08 lutego 2015, 21:36:01

Gloria

 

Niegdyś kochaliśmy się, jak dzikie zwierzęta

albo bogowie, choć nie po bożemu. Zapachy:

potu, krwi i cierpkich porzeczek mieszały się,

jak substancje wybuchowe. Tak się złożyło,

że znowu trafiliśmy na siebie. Jakby na przekór

i, jednocześnie, jakby istniała konieczność.

 

Po latach nieobecności i porządku we mnie, witaj:

astralna masko, wędrująca wydmo, samosiejko zła.

Twój wzrok łamie się niezgodnie z prawami fizyki.

Moje ściśnięte gardło jest jak wiciokrzew chłonący

alegorie miłości. Choć jesteśmy coraz bliżej i bliżej,

współrzędne uparcie milczą na ten temat.

 

Wrocław – Kraków, 25 II 2013 – 12 XII 2014

 

Komentarze (2)

  • myślę, że niepotrzebny jest przecinek po i w VI wersie. całość bdb.

  • do p.Anny G.:
    Przecinek po i w VI wersie ma za zadanie oddzielenia wtrąconego słowa "jednocześnie". Wypowiedź bez wtrącenia brzmiałaby: Jakby na przekór
    i jakby istniała konieczność. Zabranie przecinka w tym wersie zmieniłoby sens wypowiedzi. Wprowadziłoby bezsens.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się